Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same. — Phil Bosmans

środa, 28 lipca 2010

moje potworki



moje kochane potworki mają wakacje,
czas upałów, biegania po dworze, lania wodą, moczenia w basenie minął, w domu poszedł w ruch komputer, nuda, deszcz za oknem, iście późnojesienna pogoda. Moje kochane potworki powróciły do domu i postanowiły pomęczyć mamę: mamo wymyśl coś, mamo nudzi mi się, mamo , mamo....
Otworzyłam kuchnię na zabawę masą solną, zabawy było po same pachy, aż do samej kolacji. Jutro będzie malowanie figurek, kwiatków, poduszeczek. Dzisiaj była słodka kolacja, chlebek w jajku z jabłkowo-gruszkową marmoladą, mycie, i czekanie na jutrzejszy dzień. Udało mi się sprawić, tak prostą zabawą, że potworki nie mogą już doczekać się jutrzejszego dnia

poniedziałek, 26 lipca 2010

racuchy

dzisiaj jak zwykle szukałam inspiracji na kolację dla swoich dziewczynek, weszłam na wspaniały blog http://whiteplate.blogspot.com/, czarujący, ciepły i jak zwykle nie zawiodłam się - racuchy... tak powróciły wspomnienia z dzieciństwa kiedy to ze starszą siostrą szalałyśmy w kuchni, naszym popisowym daniem były "grzybki" tak nazywałyśmy placuszki, których przepis odnalazłam u Liski(mam nadzieję, że nie zostanie to odebrane jako spoufalanie się).
my stosowałyśmy najprostszy z prostych przepisów, później stosowałyśmy różne wkładki, czasem jabłka, czasem twarożek i posypywałyśmy cukrem, w wersji "wypasionej" była konfitura śliwkowa

przepis na proste placuszki - grzybki

składniki

2-3 łyżki mąki
1-2 jajka
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

całość mieszamy na gładką gęstą masę i smażymy na rozgrzanej patelni
trzeba uważać, aby po uformowaniu placuszków lekko zmniejszyć ogień, dzięki czemu nie przypalą się, a w środku będą dopieczone

teraz wystarczy posypać cukrem i ekspresowe danie gotowe
smacznego


niestety zdjęcie niezbyt, mam nadzieję, że następne będą lepsze, ale nie miałam szans na poprawki bo placuszki zostały zjedzone :)

piątek, 23 lipca 2010

próby, próby, próby

to niesamowite ile człowiek musi wiedzieć żeby móc sprawnie poruszać się na własnym blogu (szumnie to brzmi:)) trochę namieszałam, ale mam nadzieję, że nie tak strasznie aby ktoś wpadł w czarną rozpacz,
ostatnio energia mnie rozpiera, postanowiłam się nauczyć pływać, grać na pianinie a dokładniej tylko jeden utwór no i ten blog
mąż patrzy na mnie zdziwiony szczerze, że mu małżonka fiksuje, aczkolwiek razem ze mną próbuje rozgryźć zawiłości obsługi postów, ustawień, projektów, nawigacji itp, itd
mam raczej słomiany zapał ale czasem jestem uparta i udaje mi się osiągnąć cel, niezależnie od efektów końcowych,
dla mnie lato to idealny czas, aby wyrwać się z odrętwienia i przeprowadzić długo planowane zmiany w swoim życiu i otoczeniu
już zaczęłam - pomalowałam pokój swoich córeczek na piękny miętowy kolor i wedle życzenia obu podzieliłam go na dwa małe bez ingerencji fachowców, korytarz jest w trakcie zmian, niestety nie mogę pozwolić sobie na szaleństwa bowiem postanowiliśmy spełnić swoje marzenia o własnym domku gdzieś na uboczu i właśnie zmagamy się kupnem działki - tak naprawdę to próbujemy dowiedzieć się dlaczego właściciel tak długo jeszcze jej nie sprzedał, gdzie jest haczyk? ...
wierzę, że uda mi się w pełni wykorzystać ten letni czas na zmiany...
oto kilka fotek moich pomysłów w trakcie realizacji
korytarz:


czwartek, 22 lipca 2010

poczatki

zupełnie nie wiem jak zacząć, czytam z zainteresowaniem różne blogi, często zazdroszczę pięknych zdjęć, prac własnych, zainteresowań i tak zrodziła się chęć do stworzenia własnego bloga co z tego wyjdzie? cieniutko to widzę , na razie pocę się nad stworzeniem jakiejś "oprawy graficznej" ale jakoś nic mi nie wychodzi, może pora zbyt późna? nie wiem ...
Related Posts with Thumbnails